Forum Lutnicze
Forum na tematy budowy instrumentów

Inne tematy lutnicze - Charakterystyka przetwornika, charakterystyka drewna

glad123 - 2012-07-27, 15:21
Temat postu: Charakterystyka przetwornika, charakterystyka drewna
Mareki16 napisał/a:
sczmur napisał/a:
Czy 350zł za mahoń na 1 gitare 6%wilgotności do drogo czy tanio? I czy się nadaje na elektryka cała z mahoniu(gitara ma grać też solówki)


Co do drugiego pytania. JAK najbardziej ! Jeżeli już mowa o graniu solowym to tylko spójrz na wyścigówki Ibaneza, czy mosiężny killery brzmieniowy PRS'a czy Gibsona. Wszystko idzie z mahoniowej dechy. Wiele zależy od przetworników ale z taką dechą można wiele zwojować. Pozdrawiam !


Od przetworników nic nie zależy ,bo przetworniki przenoszą tylko drgania struny,dobrze wykonane maja przenosić właśnie drgania nic od siebie nie dodając ,źle wykonane przetworniki zniekształcają obraz częstotliwościowy drgań ,od wilgotności drewna też nic nie zależy bo drewno ma taką wilgotność jaką ma powietrze w pomieszczeniu , wystajace progi blokuje się poprzez owinięcie gryfu wilgotną szmatą i zostawienie go na noc , rano gryf ma wilgotnośc szmaty .
Przy budowie gitary główna rolę odgrywają odpowiednie naprężenia i odpowiednie ich zaprojektowanie np:PRS stosuje od samego poczatku wstępne napięcie przy budowie gryfu ,doprowadzając jego spręzystość do maksimum możliwości ,resztę robi uzyte drewno które albo tłumi drgania albo nie tłumi w swoich zakresach częstotliwości + harmoniczne .

palisander - 2012-07-27, 16:30

glad123 napisał/a:
od wilgotności drewna też nic nie zależy bo drewno ma taką wilgotność jaką ma powietrze w pomieszczeniu , wystajace progi blokuje się poprzez owinięcie gryfu wilgotną szmatą i zostawienie go na noc , rano gryf ma wilgotnośc szmaty .



Boże...!!! :shock: Chłopie skąd i od kogo Ty masz takie wiadomości i doświadczenia...?

Zenek_Spawacz - 2012-07-27, 17:35

Cytat:
Przy budowie gitary główna rolę odgrywają odpowiednie naprężenia i odpowiednie ich zaprojektowanie np:PRS stosuje od samego poczatku wstępne napięcie przy budowie gryfu ,doprowadzając jego spręzystość do maksimum możliwości ,resztę robi uzyte drewno które albo tłumi drgania albo nie tłumi w swoich zakresach częstotliwości + harmoniczne


Jakie wstepne napiecie ?

Cytat:
Od przetworników nic nie zależy


A i owszem zalezy...

palisander - 2012-07-27, 22:18

Kolego ,, glad 123"... Czy Twój post... lub raczej ,,wpis" jest poparty jakąś długoletnią wiedzą merytoryczną oraz praktyczna...??? Może rozwiniesz swoją myśl o wilgotności drewna, osadzaniu progów za pomocą mokrej szmaty, przetwornikach itp... Nie wiem jak inni , ale ja poczułem się bardzo zaintrygowany i wpędzony w kompleksy niewiedzy... Bardzo ciekawy jest Twój tok rozumowania. :roll: :roll:
glad123 - 2012-08-17, 00:53

palisander napisał/a:
glad123 napisał/a:
od wilgotności drewna też nic nie zależy bo drewno ma taką wilgotność jaką ma powietrze w pomieszczeniu , wystajace progi blokuje się poprzez owinięcie gryfu wilgotną szmatą i zostawienie go na noc , rano gryf ma wilgotnośc szmaty .



Boże...!!! :shock: Chłopie skąd i od kogo Ty masz takie wiadomości i doświadczenia...?


Od znanych Polskich Lutników którzy są znani na rynku światowym ,stąd pochodza moje wiadomości ,a kwestia czy wiedza co mówią pozostaje dyskusyjna .

Co do przetworników to spierał się juz nie bedę ,niech bedzie że zalezy ,ja wiem że zależy o tyle na ile sprawne są te przetworniki i jak blisko im do ideału ,reszta to moim zdaniem marketingowy bełkot , przetwornik nie tworzy brzmienia powtórze to jeszcze raz z prostego powodu , nie można czegoś obciąć ,wyciszyć,zmodyfikować , nie wiem czy wiecie ale strasznie trudno a praktycznie nie do odzyskania sa czestotliwości wyciete na wstepie we wzmacniaczu ,a skoro zrobi to przetwornik i to ingerując w pasmo instrumentu to te czestotliwości i harmoniczne sa nie do odzyskania czyli pozbawiamy się tego czym gra instrument i to w całkowicie negatywnym wymiarze .o takim efekci brzmieniowym mówi się ,no brzmi to jakoś ale czegoś tu brakuje ,wielu zachwyca się owym brzmieniem nie zdajac sobie sprawy z zaistniałego zjawiska ,to tak jakby sie cofać , od tego jest wzmacniacz i inne kostki bajery żeby skorygowć to co komuś nie pasuje ,natomiast instrument powinien odzwieciedlać jak najbardziej siebie bez żadnych modyfikacji .

Zenek_Spawacz - 2012-08-17, 02:59

Glad ! Z calym szacunkiem. mozesz uzywac przetwornikow tanich chinskich skoro nie widzisz (slyszysz) roznicy miedzy modelami roznych firm . To Twoj problem. Jezeli bede w Polsce w przyszlosci chetnie sie spotkam i pokaze Ci na przykladach cos zupelnie innego.Rozniece nie tylko beda ledwie slyszalne ale diametralnie rozne...
Mozesz rowniez owijac gryfy mokrymi szmatami i doszukiwac sie naprezec u PRS-a ...
po pierwsze - owiniecie gotowego gryfu mokrymi szmatami spowoduje napecznienie drewna i wycisniecie progow z rowkow a poza tym (w zaleznosci od gryfu) wypaczenie tegoz. Jezeli znane sa Tobie jakiekolwiek metody nawilzania opisz je dokladnie tak aby mozna bylo podyskutowac co do ich skutecznosci. Piszac tak ogolnie narazasz sie na opinie ignoranta. Wcale mi nie zalezy na forsowaniu mojego zdania ale jest to forum lutnicze i opisujemy technologie dokladnie.
Po drugie - naprezenia w gryfie sa zazwyczaj niemile widziane bo powoduja wypaczanie. Wiele firm z najwyzszej polki takich jak Fodera lub Schack zostawia surowe gryfy na rok wlasnie w celu upewnienia sie , ze material nie ma napiec mogacych wplynac na zmiane ksztaltu szyjki.

glad123 - 2012-08-17, 10:31

Dobra czyli to co słyszałem od Lutników mozna w bajki włożyć .
Co do tych nieszczęsnych przetworników Zenku oczywiście z całym największym szacunkiem ,z punktu widzenia technicznego ! elektrycznego i elektronicznego dalej i całej masy elektroniki która sie dalej pojawia chyba najlepszym przetwornikiem byłby mikrofon o płaskiej charakterystyce tuż nad lub pod strunami .Rozumiesz o co mi chodzi ? Ja cały czas klepie o tym że przetwornik nie może zniekształcać efektu brzmieniowego konstrukcji drewna czy jak tam to nazwiemy , a że zniekształca to już inna sprawa , moim zdaniem należy instalować takie przetworniki i takich firm które wprowadzają najmniejsze zniekształcenia w pasmie itd takie HIFI po prostu .Zrozum że takie podejście daje szansę na stworzenie wysmienitego instrumentu z napędem elektrycznym. To jest techniczny idealny punkt widzenia .
Szukając idealnego brzmienia zawsze zostawiam przetwornik w spokoju a skupiam sie na drewnie strunach mostkach siodełkach kluczach itp. bo tutaj lezy sedno sprawy ,a przetwornik , dobry przetwornik sobie poradzi jak wczesniej wszystko zagra .

popik10 - 2012-08-17, 10:37

No tak glad, generalnie się zgadzam z ty co piszesz, ale mam jedno pytanko.
Czasami kiepski, no może nie kiepski ale gorszy przetwornik z jakąś konfiguracją drewna i strun może brzmieć lepiej niż bardzo dobry pickup z innym zestawem drewna. Czy nie tak??
Pozdrawiam

glad123 - 2012-08-17, 11:17

to znowu idziemy w krzaki i skrecamy w slepą uliczkę .

Załómy taka syuację że gtara z drewna brzmi bardzo mocno z dołu ,lub poprstu nie ma góry bo cos ja tłumi ,ale załózmy to pierwsze i teraz my zainstalujemy przetwornik o oporze 20 kOhm czyli stłumimy jeszcze bardziej góre której nie ma ,lub zainstalujemy przetwornik o oporze 3kohm i damy potencjometry 1mohm za przetwornikiem i nastawimy się na wypompowanie całej góry z gitary której jest mało lub odwrotnie zciszymy dół . To krzaki są poprostu . teraz damy przetwornik który dobrze przetwarza poziomy i góry i dołu czyli jakieś 7 kOhm i widzimy tutaj czego nie ma w gitarze bo ten przetwornik przetwarza w miare płasko całe pasmo gitarowe . Zabawa w podbijanie i tłumienie nie ma sensu bo jest daleka od ideału ,instrument powinien byc tak wykonny z takimi walorami aby brzmiał w miare równo w całym zakresie czestotliwości gitarowych a przetwornik tak samo ,jezeli instrument jest do bani to własnie taki chinski bylejaki przetwornik może mu pomóc ale pytanie w czym ,bo jedno i drugie jest do dupy , a potem wepniesz się z takim krzakiem we wzmacniacz i wzmacniacz głupieje ,krecisz gałami a tu ciągle czegos brak .

popik10 - 2012-08-17, 11:36

Wszytko co piszesz to prawda, przy założeniu, że mamy idealny przetwornik który pokazuje całe pasmo. Wtedy można szukać idealnego układu drewna. W rzeczywistości takich pikupów nie ma i tak na prawdę trzeba zestawiać wszystkie elementy do tego żeby całość zagrała. Takie to trochę akademickie gadanie. Jasne że przetwornik powinien przekazać tylko to co zbiera ze struny i dechy ale życie pokazuje, że przetwornik swoje dodaje i to pokazuje że nie można skupiać się tylko na drewnie, a traktować instrument jako całość
Pozdrawiam

glad123 - 2012-08-17, 13:47

Wcale nie akademickie . są pretworniki zblizone bardziej lub mniej do ideału i o tym tutaj mówię , sa gitary zblizone bardziej lub mniej i ta kwestia należy do dobrych lutników . ja nie szukam skrajności a jedynie chce napomknać czy jakos tak jak to sie mówi o tym że to nie przetwornik tworzy brzmienie ! Tak samo nie wzmacniacz i nie głosnik . to co wyjdzie ze strun i drewna czyli gitary powiela się przez kazdy nastepny stopien , jezeli to jest spieprzone to po prostu nie gra . kropa.
popik10 - 2012-08-17, 14:36

Ok w takim razie można w sposób pewno elektroniczny sprawdzić który przetwornik wprowadza najmniej zmian i przyjąć go jako wykładnik, według tego szukać idealnego drewna którego też nie ma, bo nie tylko połączenia gatunków maja znaczenie jaki i sama budowa instrumentu, materiał i jeszcze wiele wiele składowych.
Nie ma szans na określenie jaki układ jest najlepszy bo do tego dochodzi czynnik ludzki którego upodobania są zupełnie różne. W tym masz rację że przetwornik powinien maksymalnie czysto zbierać sygnał z dechy i strun. Zenek natomiast ma z tym rację że tak nie jest i puki co nie będzie. Bo przetworniki są bardzo różne, choć budowę mają podobną.
Stąd pewnie Jego stanowisko i moje również że jednak przetworniki kształtują brzmienie.
Cytat:
ja nie szukam skrajności a jedynie chce napomknać czy jakos tak jak to sie mówi o tym że to nie przetwornik tworzy brzmienie ! Tak samo nie wzmacniacz i nie głosnik .

Faktycznie samo brzmienie wynika z drgań struny opartej na siodełku i mostku.
Drgania przenikają również drewno i to tez wpływa na brzmienie. Ale to przetwornik przekazuje ten sygnał dalej i zmienia go, w ślad za tym idzie przedwzmacniacz który też ingeruje w sygnał, potem końcówka mocy która teoretycznie powinna być "przeźroczysta" i głośnik ( też coś zmienia).
Efektem jest dźwięk - zgodzisz się chyba że wszystkie te elementy mają wpływ na końcowy efekt czyli dźwięk.
Reasumując.
Twórcą całego zamieszania faktycznie jest decha i struna, ale wszystko co przekazuje ingeruje w w sygnał i na końcu otrzymujemy dźwięk zmieniony inny niż ten z dechy.
Pozdrawiam

poco - 2012-08-17, 15:57

Jakoś dziwnie te przekomarzania się przypominają mi offtop. Wszyscy mówicie/piszecie o tym samym, ale każdy swoim językiem. W ten sposób nigdy nie będzie możliwości ustalenia wykładni tych rozważań.
Zawiłość pogłębia jeszcze to, że każdy okopał się na z góry ustalonych pozycjach i broni ich jak Ordon reduty.
Nie będę się zagłębiał w techniczne kruczki niektórych lutników w stylu nawilżania gryfu itp. bo trzeba by było znać kontekst , z którego wypłynęły te informacje, ale jeżeli mamy poważnie rozmawiać, to przede wszystkim pozbądźmy się złego moim zdaniem odruchu ataku w momencie, kiedy pewne stwierdzenia nam nie pasują. Dyskusja ma wtedy sens, kiedy służy rozwiązaniu problemu/tematu, a nie udowodnieniu jeden drugiemu jego niewiedzy, czy niekompetencji.
To forum było długo wolne od takich przepychanek, napakowane jest wiedzą i dlatego ludzie je lubią, o czym świadczy ostatnimi czasy napływ sporej liczby nowych forumowiczów i niech dalej tak pozostanie.
Wyłuszczajmy swoje racje, dzielmy się wiedzą nabyta drogą doświadczenia swojego , innych jak i spostrzeżeniami lub wnioskami wynikającymi z bieżącej rozmowy, a wszelkiej maści złośliwości i osobiste wycieczki załatwiajmy na priw, albo inaczej, nie pierzmy brudów publicznie. To nie służy wymianie myśli i doświadczeń.
Wracając do tematu, to już wielu, wielokrotnie pisało, że nie da się stworzyć modelu/wzorca idealnego gitary, nie ma jednej skończonej konstrukcji części, albowiem zbyt wiele niewiadomych jest w tym równaniu i m.in. jest tyle konstrukcji części składowych, kombinacji drewna itd., itd. Możemy zatem z czystym sumieniem powiedzieć co uzyskaliśmy w naszych konstrukcjach przy zastosowaniu tego i tego. Reszta, to rzecz względna, a spłycając temat "nie to jest ładne, co jest ładne, tylko co się komu podoba".
Pozdrawiam, Ryszard

glad123 - 2012-08-17, 17:34

popik10 napisał/a:
Ok w takim razie można w sposób pewno elektroniczny sprawdzić który przetwornik wprowadza najmniej zmian i przyjąć go jako wykładnik,



Można i kazda szanujaca się firma tak robi, ale tego nie uwidzim w internecie i nikt nie sprzeda takich badań tak jak cocacola przez 100 lat nie da sie powielic bo jest receptura ścisle tajna którą z pokolenia na pokolenie zna kilka osób .
pozdro

Trzeba zauważyć że sa tzw. konstrukcje udane czyli te na których gra 99% muzyków . Takie ma fender gibson dimarzio Seymur Duncan Bartolini i wiele innych firm , reszta pretworników które produkują to zapchadziury budżetowe .

Andrzej - 2012-08-17, 20:14

Jest wielu fanów przetworników Fendera że niby są ..protected by voodoo... :-D bo ta sama babcia od 40lat tą samą drżącą rączką je nawija i tą samą rączką wrzuca je do garnka z gorącym woskiem (pewnie dlatego kosztują 300 $ zamiast 30 $ . Ale wystarczy spojrzeć na sprzęt znanych gitarzystów żeby zobaczyć że wielu wymienia te przetworniki np: na Kinmana. Ostatnio wielka moda jest na przystawki Bare Knuckle zwłaszcza wśród metalowców . Są ludzie którzy twierdzą że tylko Marlin i nic więcej .Kilku znanych polskich gitarzystów podnieca się APG (temat tych przetworników był poruszany na naszym forum ) A ja ostatnio słyszałem tanie pickupy Tesla z serii plazma i byłem w wielkim szoku :shock: :shock: :shock: Ale to pewnie zasługa dobrego gitarzysty . Tak jak napisał Poco w tym równaniu jest zbyt wiele niewiadomych które wpływają na końcowy efekt . dlatego niema idealnej gitary ,idealnej kobiety ,idealnego samochodu i idealnego przetwornika . Zresztą każdy ma inny słuch i inne upodobania co do dżwięku i może se dobrać odpowiedni przetwornik (a jest ich mnogo ) do odpowiedniego drewna tak jak się dobiera krawat do garnituru ;-)
palisander - 2012-08-17, 20:58

glad123 napisał/a:
Od znanych Polskich Lutników którzy są znani na rynku światowym ,stąd pochodza moje wiadomości ,a kwestia czy wiedza co mówią pozostaje dyskusyjna .


Kolego Glad 123... odejdę trochę od przetworników ponieważ to nie mój mocny temat , ale jeśli chodzi o wiedzę techniczną i montaż instrumentu to bym troszkę podyskutował z kolegą , który ,, wie wszystko" i na barykadę wystawia ,, znanych polskich lutników '' ... co to mokrymi szmatami owijają gryfy aby osadzić progi i maja takie jak napisałeś doświadczenia odnośnie innych spraw drewniano- montażowych. Widzisz kolego... z moich doświadczeń wynika , że gitara jaka by nie była to instrument akustyczny... nawet zwykła deska. Myślę ,że toż to gdzieś w głębi kojarzysz ponieważ z jednej strony piszesz posty w , których mogło by się zdawać posiadasz wiedzę absolutną i jedyną, a z drugiej w i innych postach pojęcia nie masz jak powinno być rozcięte drewno na zwykłą deskę do do zwykłego elekktryka.... Czy ,, znani polscy lutnicy " Ci tego nie zdradzili...? Który taką wiedzę Ci sprzedał...? Zachowam takt i nie wymienię nazwisk bo gdybym im o tym powiedział... Powiedzieli tylko tyle, że należy owinąć mokrą szmatą gry z osadzonymi progami aby było ok...? Powiedzieli Ci też, że od wilgotności drewna nc zależy bo ma zawsze taką samą jaką ma otoczenie...? :evil: Kolego... myślę, że jesteś młody, i wiele nauki przed Tobą... Zwłaszcza w ,, drewnianych" tematach. Nie pisz więc bzdur , które czytają inni , a którzy być może chcą się czegoś nauczyć i przejść inicjację do dalszych samodzielnych działań. Jeszcze raz wspominam, że nie chodzi o elektronikę.


PS.
Adminów oczywiście przepraszam za to zruganie kolegi, ale nie wytrzymałem czytając takie rzeczy, które raczył napisać nawet nie czytając wcześniej forum i w tonie nie znoszącym sprzeciwu natomiast pozbawione to wszytko podstawowej wiedzy o lutnictwie.
Jak by coś możecie mnie usunąć.

Pozdrawiam.

glad123 - 2012-08-17, 21:39

Ciężko wyczuć o co właściwie ci chodzi bo nie potrzebuje żadnego zrugania . O tej szmacie powiedział mi szef firmy Mayones o innych rzeczach też Lutnik scisle zwiazany z Bajmem i innymi kapelami Pan Wiesław Długosz z Kraśnika - i to ich rugaj kolego !!!

Teraz na poważnie . Nie podobna wiedzieć wszystkiego a po to jestem na forum lutniczym zebym cokolwiek się dowiedział o lutnictwie o którym mam znikoma wiedzę , jednak ta anikoma wiedza o lutnictwie pokryta jest spora wiedza na temat akustyki itp. tematów więc nie cięzko mi zrozumieć skad sie ta akustyka bierze , pisze o rzeczach o których mam pojecie natomiast przytaczam zdanie innych kiedy mi go brakuje , w tym wypadku temat ciecia drewna był mi do tej pory obcy ,ale wcale nie oznacza to że nie wiem jak powinien grac dobry instrument , w swojej kolekcji mam ich troszke i sa to instrumenty firmowe , zainteresowałem się lutnictwem własnie z powodu tego że szukam wciaż bardziej tego idealnego rozwiazania , takie hobby albo skrzywienie zawodowe . To co napisałes powyzej ma sens co do tresci , nie ma natomiast wogóle sensu i jakielkolwiek wartości emocjonalnej a ty troszke się zagalopowałeś

poco - 2012-08-17, 22:18

Strony dyskusji! Easy, Easy!, bo w końcu się pokłócicie o nic. Balon zaczyna niebezpiecznie napełniać się mieszanina wybuchową.
Przypominam kolegom, że niedopuszczalne jest wyładowywanie emocji w sposób niegodny uczestnika naszego forum.
Mieliśmy onegdaj kilku niesfornych, ale właśnie w ten sposób sami się zbanowali. Nikomu nie zależy na tworzeniu atmosfery metanowej, ponieważ mamy się dzielić wiedzą i różnić pięknie , jak mawiał klasyk. Dlatego apeluje jeszcze raz o zachowanie taktu i szacunku dla rozmówcy.
Przypominam, że temat dotyczył mahoniu, jak w tytule i skupmy się na tym zagadnieniu. Dalsze niemiłej, napastliwej treści posty będą usuwane.
Pozdrawiam, Ryszard

palisander - 2012-08-18, 22:09

Masz rację Ryszard... nie mają sensu wszelkie dysputy i ,, bicie piainy" . Róbmy swoje i nie oglądajmy się na innych cokolwiek by nie prawili... Ja mogę tylko wielce przeprosić forum, za swój nietakt , emocje i próby weryfikowania wiedzy... Każdy sposób dojścia do celu jest dobry jeśli jest skuteczny. Zbudowane instrumenty można nawet wrzucać na 6 miesięcy do rzeki aby się ustaliły wilgotnościowo- brzmieniowo-wymiarowo. Niczym łódki zwane wiślanymi pychówkami. Ważne , że potem grają jak żaden inny instrument. szanujmy inność innych... być może są geniuszami? ALBERT A. też był mało rozumianym człowiekeim... na początku w 1915 roku kiedy ogłosił teorię względności.

Pozdrawiam .

kombinat - 2012-08-18, 22:20

Temat podzielony i jak dla mnie możecie dalej bić pianę tutaj. Niech forum sobie żyje.
Można dyskutować, tylko spokojniej - atakujemy opinię, a nie jej autora.

poco - 2012-08-18, 22:41

Drogi Palisandrze. Nie sądziłem, że tak sympatyczny interlokutor może z takim sarkazmem podchodzić do błahego problemu. Jesteś niekwestionowanym autorytetem jak dla mnie w dziedzinie lutnictwa gitar klasycznych, bo z tej strony Cie poznałem na forum i niech tak zostanie. :-D Ja przestałem się w życiu dziwić ludziom i opiniom jakie głoszą choćby najdziwniejszym były. Po prostu takie maja zdanie na dany temat i można jedynie próbować dowieść swojej racji i tym samym pomóc drugiemu zweryfikować błędną wiedzę.
Jestem byłym belfrem, więc wiem jak to jest. Newton wymyślił zasadę, że " jeżeli ciało A będzie działać na ciało B z określoną siłą, to ciało B będzie działać na nie taka samą siłą, lecz przeciwnie skierowaną". Pozostaje tylko kwestia jak wykorzystać tę zasadę aby wyszedł rykoszet :mrgreen: , a szkód jak najmniej.
Przyłączam się do kombinata w tym co napisał.
Pozdrawiam, Ryszard

Zenek_Spawacz - 2012-08-18, 23:05

Jest jeszcze jedna rzecz... Ktos przeczyta o sposobie owijania mokrymi szmatami gryfu i spieprzy sobie instrument. My jako wlasciciele forum posrednio bedziemy temu winni , poniewaz nie zaoponowalismy odpowiednio mocno. Bzdety o mokrych owijaczach mozna wsadzic miedzy bajki. Jest to absolutna bzdura. Poza tym , zeby zachowac wysoki merytoryczny poziom forum prosze nie wypisywac takich glupot wiecej. Kolega Glad ma troche takich kwiatkow na swoim koncie , ze wspomne "Stratocaster Jazz Bass" tylko...
poco - 2012-08-18, 23:32

Myślę Zenku, że możemy między lapsusy włożyć niektóre stwierdzenia forumowiczów, a jeżeli już, to posty lub ich fragmenty usuniemy i nie będziemy wracać do tematu. Będzie wilk syty i owca cała.Proszę kolegę o nicku Wilk nie brać tego do siebie! :mrgreen: Inaczej będziemy sami się nakręcać, a jest tyle ciekawych zagadnień do rozkminienia, że szkoda zajmować się pierdołami.
Zatem Revenons a nos moutons. Pozdrawiam, Ryszard

palisander - 2012-08-18, 23:57

Dzięki Zenku za wsparcie. Moim zdaniem forum ma być lutnicze i poparte wiedzą nie tylko merytoryczną, ale głównie praktyczną. Półprawdy wyssane z palca i z zasłyszane w kolejce ,, w mięsnym" nie powinny mieć tu miejsca. Trzymajmy poziom... byle jaki ale trzymajmy. Niech to będzie forum w którym ludzie piszą jak ciąć twardy mahoń wzdłuż usłojenia, jakich frezów używać do jasnego drewna i z jaką prędkością aby nie przypalić i nie kasować tego potem papierem i tracić wymiar elementu, jak poprawnie naciąć wpust pod progi, jak zrobić dobrze gryf , czy politurę przed położeniem warto podgrzać itd. Jeśli ktoś to faktycznie robi boryka się z wieloma pytaniami. Zwłaszcza koledzy , którzy zaczynają coś dłubać i chcą się czegoś nauczyć, a nie już na wstępie trafić na głupi wpis , który pokazuje im drogę na skróty, której nigdy nie było i nie będzie. Zniszczą materiał, pieniądze, swój zapał i wiarę, że coś się uda... Edukujmy zamiast w zarodku kaleczyć i wysyłać pokonanych pod sklep spożywczy ze stwierdzeniem, że znowu mu nie wyszło coś... Takie posty o mokrych szmatach itp. powinny być usuwane w trosce o innych. Bez względu na to czy jest to jakaś prowokacja jakiegoś figlarza czy też zwykła głupota ,, szybkiego" i przemądrzałego młodego człowieka , któremu się wydaje, że wystarczy obejrzeć dwa filmy na YT i on już wie jak zrobić dobry instrument. Moja sprzątaczka kiedy ją spotykam na klatce schodowej też twierdzi, że jak ona by rządziła Spółdzielnią Mieszkaniową to by dopiero lokatorzy mieli dobrze... i wszystko by było jak należy. Kobita po podstawówce i ledwo w ojczysty języku mówi. Ale wie i już... hehehe.... Szkoda słów i nerwów.
szlifek - 2012-08-19, 00:13

witam.
z tego właśnie powodu - apeluję - piszmy tylko o tym co sami zrobiliśmy i możemy poprzeć to WŁASNYM doświadczeniem .
dlatego nie zabieram głosu w tematach mi w praktyce obcych .
pozdrawiam.

[ Komentarz dodany przez: kombinat: 2012-08-19, 00:19 ]
Dobra Panowie! Koniec morałów co i jak mamy pisać i jak ma wyglądać forum. Możecie oczywiście coś dodać do tematu, a dalszy offtop będzie kasowany.

glad123 - 2012-08-19, 21:39

[quote=" "Stratocaster Jazz Bass" tylko...[/quote]

Stratocaster i jazz bass a nie Stratocasterjazzbass literówka ,zabrakło "i" !

Myślę Zenku . Ze szmaty sie wycofuję bo opinia 3 lub 4 osób niszczy hipotezę jednej od której to słyszałem a miałem zaufanie bo to lutnik który buduje naprawdę dobre instrumenty . Przecież nie mozecie mnie krytykować za słowa kogoś komu uwierzyłem kiedyś , w tej chwili juz tak nie uważam . koniec/

Natomiast z racji przetworników co do swojego doświadczenia zdania nie zmienię bo nie moge sie oszukiwać , takie mam zdanie na ten temat a dłubałem mierzyłem itd. przy tym kilka lat mówie o samych przetwornikach , zrobilem sam naprawde kilkanascie świetnych sztuk ,na kilku moich kompletach grają w Polsce znani gitarzyści (niestety nie wymienie ktorzy ) <

Z JEDNA KWESTIA MOGĘ SIĘ ZGODZIĆ ŻE NIEDOSTATKI BRZMIENIOWE GITARY MOŻNA LEKKO SKORYGOWAĆ PRZETWORNIKIEM A W ZASADZIE ZNIEKSZTAŁCENIEM FILTRA (PUŚCIĆ WIĘCEJ GÓRY )<ale to jest ściema według mnie bo ingeruje tutaj w pasmo powodujac korekcję już na wstepie < zdecydowanie wolałbym by to gitara z drewna brzmiała dobrze i nie było potrzeby instalowanie oszuta jakim jest przetwornik < zreszta takie klocki wychodza pieknie przy duzych przeseterach < ten oszust w niektórych przypadkach potrafi wzbudzić wzmacniacz <lub zagwizdać (MIKROFONOWAĆ )już przy małej mocy np : 120 watowego wzmacniacza .
Dajmy na to Stratocaster ma jakoś tak nie wyraxna górę (zmiana strun itp nie wiele pomaga _) nie ma tej szklanki o którą się prosi w tej gitarze ,albo jest ale brakuje jej troszkę , więc co wpadam na pomysł że odwinę z 6 kOhm w przetwornikach po 1 kohm i dam ciut cieńsze magnesy lub nawinę cewkę wyższą niż oryginalnie 12mm na np 14mm , efekt brzmieniowy mnie zadowala bo pojawiło sie mniej więcej to o co mi chodziło zeby ten strat tak grał ,ale teraz kwiatek podlaczam go do wzmacniacza , na clean zachowuje się to pieknie ,brzmi aż chce sie rwać te struny , przełaczam kanał na crunch , jest jeszcze ok ,ale ta góra zaczyna mnie draznić jest jesj zbyt sporo robi się szpica , przełaczam na Distortion , jedzie siarczanem potasu ,wzmacniacz zaczyna się już lekko wzbudzać przy 20-40% mocy , przełaczam na kanał Lead i moge się pożegnać z graniem świszczy kwiczy a po uderzeniu w struny siara nie z tej ziemi nie do grania ani wytrzymania CZEGO NIE BYŁO NA ORYGINALNYM PRZETWORNIKU i tak oto zachowuje lub kończy sie korygowanie niedostatków gitary za pomoca przetworników . choc przyklad jest dosyc skrajny dla uwidocznieniea efektu i o co chodzi , wniosek jest nastepujacy to nie przetwornik jest do bani to gitara jest do bani .
Wypowiedź pana Wróblewskiego Merlin pickups :Cytat:
Pickup to nie equalizer. Szukanie brzmienia już na etapie przystawki to nieporozumienie.Przede wszystkim im bardziej powszechny jest Internet, tym więcej mitologii. Wiąże się to z tym, że jeśli pickup kosztuje 500 złotych, to aby samodzielnie sprawdzić jego brzmienie, trzeba mieć tyle pieniędzy. Wielu ludzi czyta więc opinie innych ludzi, którzy cytują innych ludzi, że jeszcze inni ludzie grali na takiej przystawce i... to działa jak głuchy telefon. Jednakże największym nieporozumieniem jest mówienie, że przystawka brzmi tak czy inaczej. W rzeczywistości ten sam przetwornik w każdej gitarze brzmi trochę inaczej. Kombinacji drewna i osprzętu w gitarze może być dosłownie tysiące.



TUTAJ MA RACJĘ po części tak po części nie Cytat:
Za to zdecydowaną zaletą pickupów aktywnych jest tak niski poziom szumów, że można się pozbyć nawet uziemienia strun. W skrajnych warunkach gitarzyście śpiewającemu do mikrofonu może to uratować życie. W praktyce jest to tak, że gitarzysta zdejmuje swoim ciałem szumy z elektroniki. Jeśli gitarzysta śpiewa i jest ciałem na masie swojego backline’u, która ma inny potencjał niż masa głównego nagłośnienia, to ta różnica potencjału spotka się pomiędzy mikrofonem a ustami tego gitarzysty... W przypadku gdy będzie to napięcie rzędu 300V, to możesz sobie wyobrazić, co się wtedy stanie.



Za to tutaj jawna herezja .Jaka masa > co to za bzdury ,zabronione jest podłaczanie wzmacniaczy czy nagłosnienia bez uziemienia !!! Te sytuacje zdarzały sie w 70 latach kiedy mielismy sieci dwuprzewodowe typu TN (uwaga wzmacniacz podłaczony bez kołka bezpieczeństwa jest smiertelnie niebezpieczny ) ,dzisiaj to zabronione Wszystkie wzmacniacze itd . maja mieć potencjał ziemi na masie (jasne że z powodu zbyt długich przewodów ten potencjał bedzie nieco niższy na mikrofonie czy strunach gitary ,ale nigdy to nie bedzie napiecie zagrazajace zyciu 300volt czy wyzsze harakiri . Co do pickupów aktywnych niskoimpedancyjnych to zgoda ale tylko co do wpływu na mozliwosci korekcji , co do dynamiki pasyw nadal pozostaje Panem i clean gitary o tym poświadczy za każdym razem .

Jego wypowiedź typu dosyć nawijania przetworników przez inzynierów teraz pora na muzyków , oczywiście mozna i tak ,ale tak jak wyzej napisałem nie inzynier nie wexmie wielu waznych kwestii pod uwagę , to dobrze ze Pickupy wróblewskiego się sprawdzaja widocznie ma talent do tego ,ale pewnych wypowiedzi powinien unikać .

poco - 2012-08-20, 07:30

Muszę przyznać, że treść postu powyżej odpowiada temu, czego doświadczyłem na własnej skórze, ale nie mam bazy porównawczej i nie notowałem żadnych wyników. W komentarzu do moich doświadczeń lepiej bym tego nie ujął.
Pozdrawiam, Ryszard

glad123 - 2012-08-20, 16:15

Jest jedno ciekawe rozwiazanie ,ale wiaże się ono z zastosowaniem układu mimo wszystko aktywnego ,ale bardzo skromnego mianowicie dwóch tranzystorów fet . przetwornik wykonany do takiego ukladu musi mieć odczep w połowie naijanej cewki ,tam gdzie ona przylega maksymalnie do magnesów i ma dosyc małą oproność dla wyższych czestotliowsci .
taki podzielony przetwornik ulega zmiksowaniu w dwóch małych wzmacniaczach napięciowych na tranzystorach fet , w ten sposób można wzmocnić górę z przetwornika mikując ją na odp amplitudzie z reszta pasma przetwarzanego na wyjściu kompletnej cewki , to mój sprawdzony pomysł i przynosi bardzo przyzwoite efekty , zmniejsza sie ilośc potencjometrów równolegle właczonych pomiedzy sygnał a masę co pozwala osiągnac sporo wieksza dynamike niz w innych ukladach aktywnych . Jednak bez dobrz brzmiacego drewna nawet i ta korekta guzik da .
Barwę przetworników pasywnych można tez zmienić poprzez zwiększenie lub zmniejszenie oporności potencjometrów która bezposrednio je obciaża wieksze wartości potencjometrów rozjasnią brzmienie mniejsze odrotnie .

K-man - 2012-08-20, 22:19

A ja przeczytałem cały wątek - i z całym szacunkiem dla dyskutantów niech admin wywali to do kosza - a na przyszłość: nie dajcie się wkręcać i robić magla z forum.
Jeszcze jedno - dzieci NEO na forum powinny dostawać szlaban po każdym głupim wpisie
pozdrawiam
K

poco - 2012-08-20, 23:03

Kolego K-man. Jeżeli szanujesz forumowiczów i sam jesteś jednym z nas, to było by zasadne, a nie powiem , że i w dobrym tonie poprzeć swoja uwagę stosownym komentarzem.
Nie , bo nie" nie jest wystarczającym argumentem na wyrzucenie wszystkich wpisów, wszystkich, albowiem są one wkręcaniem nas w coś niokreslonego o czym nie wiemy.
Jeżeli mam zastrzeżenia co do meritum , to albo sam prezentuję własną ocenę podpierając się odpowiednim argumentem /-ami/, albo przytaczam zdanie autorytetu w określonej dziedzinie.
Czuję się totalnie zbity z pantałyku Twoim stwierdzeniem "Dzieci NEO", albowiem wg Twojej oceny staliśmy się nimi wszyscy, którzy biorą udział w tych rozmowach.
Dlatego byłbym full happy poznać Twoje zdanie w tej kwestii, bo może błądzimy jak ślepcy w tej mglistej materii przetwornikowej, a Twoje zdanie spowoduje rozświetlenie pozwalające nam kroczyć drogą właściwą.
Tylko proszę bez osobistych wycieczek i na temat, ale nie półsłówkami i dwuznacznymi stwierdzeniami, bo zrobi się totalny bajzel.
Z poważaniem, pozdrawiam, Ryszard

Zenek_Spawacz - 2012-08-21, 07:37

Ja Glad nie wiem o co ci chodzi w tym Twoim wykladzie na temat przetwornikow u gory.... Sorry.....
poco - 2012-08-21, 15:47

Coś się z postami Glada zrobiło :shock:
Nie bardzo rozumiem.
Pozdrawiam, Ryszard

[ Komentarz dodany przez: kombinat: 2012-08-22, 10:42 ]
Już przywrócone.

K-man - 2012-08-24, 18:25

poco napisał/a:
Coś się z postami Glada zrobiło :shock:
Nie bardzo rozumiem.
Pozdrawiam, Ryszard

[ Komentarz dodany przez: kombinat: 2012-08-22, 10:42 ]
Już przywrócone.


Kolego Poco - to rozumiesz, czy nie rozumiesz? Na poprzedniej stronie karcisz mnie za brak argumentów, a tu co? coś się porobiło? Jakoś nie widzę Twoich argumentów :roll:
Jeszcze razz powtórzę dzieci NEO po głupich wpisach dostają bana - i to jest i mądre i konstruktywne. Wiem bo sam to napisałem.
A co do argumentów: przecież Ziemia jest płaska bo by ludzie pospadali albo prądu nie ma bo przecież nikt takiego elektrona nie widział - sorry ale będziesz polemizował? No właśnie :)
pozdrawiam ;-)

poco - 2012-08-24, 20:33

Szanowny kol. K-man. Oświeć mnie, w jakiej sprawie miałbym używać lub nie argumentów? W tej ,dlaczego coś się zrobiło? Ja się na komputerach nie znam i nie zamierzam udawać ,że jest inaczej.
Natomiast nie widzę Twojego żadnego argumentu ani za, ani nawet przeciw i w ogóle o co chodzi.
Jest mi przykro to pisać, ale w przekroju całej Twojej aktywności na forum nie znalazłem żadnego postu, który by cokolwiek wnosił do rozważań. Same ogólniki. Zatem skoro dalej mam się odnosić do tego co napisałeś, to nie mam do czego.
Mój śp. ojciec nazywał to "zjadliwcem pospolitym". Polegało to na puszczeniu bąka w towarzystwie i rozglądaniu się za tym , kto to zrobił i jak zareaguje otoczenie. Dalszy ciąg wiadomym jest.
Nie podejrzewam Cie o brak wiedzy, zatem pochwal się nią wszem i wobec.
Dlatego proszę o konkrety, a nie "zjadliwce pospolite"
Przepraszam forumowiczów za ten offtopowy wpis, ale zostałem wywołany do tablicy i nie wiem, co jest przedmiotem odpytywania (to sformułowanie jest takie belferskie, ale to skrzywienie).
Pozdrawiam, Ryszard

wojtek - 2012-08-30, 00:04

Panowie to nie onet .
Ale w sumie temat wydałmi sie ciekawy .Dzwięk czystej struny powinien mieć kształt sinusa ,kiedyś badałem na oscyloskopie gitare i właściwie tylko struna G miała jako taki sinus sygnał brałem z przetwornika.Ale właśnie sobie myśle że chyba cała sztuka nie polega na otrzymaniu czystego sinusa bo brzmienie samo w sobie jest niezbyt ciekawe .Mnie interesuje bardziej dzwięk drewna taki delikatny ,,chrobot,, gitar z komorą rezonansową .Tak samo w deskach robi sie ,,kanapki ,,co powoduje zmiane charakterystyki brzmienia dzwięku mam tu na myśli tzw obwiednie dzwięku ADSR gdzie w gitarze jest zazwyczaj bardzo krótki atak A ,S zależy od spodu ,,Kanapki ,, korpusu (wybrzmiewanie ),a opadanie właściwie chyba zależy tylko od tego czy dzwięk zostanie stłumiony ,wtedy jest króciutkie R.
I na tym moim zdaniem polega cała uroda brzmienia ,ze doświadczony lutnik będzie w stanie określić +- jakie będzie brzmienie.Do tego dołączyć całą gromade typów przetworników i rodzajów elektryki.
Mysle że każdy ma swoje ulubione brzmienia ,a zadaniem lutnika jest zrobienie takiego instrumentu .
Na szczęście nie ma ideału ,bo klepalibyśmy jeden model i było by nudno po jakimś czasie .
Pozdrawiam wojtek


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group